Krystyna Konarska

Video

K

sięga Gości


Dodaj wpis

infekcja5 2016-12-16 23:07:50

:) miło...

starsze pokolenie 2016-11-06 20:25:08

Każdy z Nas ma prawo do swoich poglądów na "epokę PRL-u".Moje wnioski z tamtych czasów w których tu żyłem są takie ,a nie inne.To co obserwowałem i czułem wzbudziło u mnie takie konkluzje jakie tu opisałem.Muzyka nawet już w czasach Gomułki była sekowana (jazz, rock ),a w czasach stalinowskich nawet wręcz zakazana.Mimo tego w Polsce mieliśmy wielu wspaniałych i znakomitych muzyków np.Komeda(wg.mnie muzyczny geniusz), ale ,że im tu było ciężko to już inna sprawa.

Pan Tadeusz 2016-10-23 11:00:13

Jeśli można, to chciałbym "starszemu pokoleniu" zwrócić uwagęna to, że jest to strona Pani Krystyny Konarskiej, a nie platforma internetowa anty-PRL-owskich płaczków.‌ Mam nadzieję, że mi Pani Krystyna wybaczy, ale nie mogę pozostawić tego wpisu bez własnego komentarza. ‌Wpis "starszego pokolenia" jest od początku do końca plikiem tanich frazesów nie mających pokrycia ani w faktach, ani w konkluzjach. Mógłbym "starszemu pokoleniu" wyliczyć kilkadziesiąt nazwisk wielkich gwiazd na zachodzie, włącznie z Włochami, które od "dmuchania" w ich nie-PRL-owskich systemach zmarły, względnie zginęły tragicznie. A fakt, że Włochy są dzisiaj światową "potęgą" muzyczną jest z pewnością też echem owego "państwowego dmuchania" z lat 60-tych??? Co za wydech! Fakt że na Annę Jantar wówczas nie dmuchano, przeszkadza też pewnie dzisiaj jej córce śpiewaniu przebojów na poziomie mamy. ‌Poza tym, granice Polski w tamtych czasach wcale nie były tak zamknięte, zwłaszcza dla artystów, jak współcześni fachowcy od propagandy próbują naiwnym ludziom dzisiaj wmawiać. Nie w Polsce, nie w byłej Czechosłowacji czy na Węgrzech, bo utalentowani artyści z tych krajów mieli okazję swoje talenty zarówno w domu jak i za granicą rozwijać, z czego też okazjonalnie korzystali, że wspomnę jedynie węgierską Omegę czy Karela Gotta z CSSR (w sumie miliony sprzedanych na zachodzie płyt). Też polskie małe i wielkie gwiazdy, jak Niemen, 2+1, Rodowicz, Majdaniec, Klenczon i wielu innych miało możliwość się na zachodzie zaprezentować i ewentualnie rozwijać. Większość dobrowalnie z takich możliwości rezygnowała, i wolała działać w "bezwietrznej" Polsce, chociaż były i wyjątki, jak na przykład Natasza Zylska - w Polsce gwiazda pierwszej jasności, a w Izraelu, zapewnie od dmuchania, wygasła. ‌Okej, a teraz na serio. ‌Mieszkam na tzw. zachodzie już prawie 40 lat, i w tym okresie mniej więcej 15 lat pomagałem, jak mi na to moje możliwości pozwalały, młodym muzykom z Wielkiej Brytanii, Kanady i z Niemiec w ich pierwszych krokach. Setki kontaktów, i wśród nich JEDEN, powtarzam, jeden jedyny przypadek, gdzie instytucja publiczna finansowo pomogła artystce wyprodukować jej pierwszy album. Nie znam dokładnie liczby, ale szacuję, że mniej więcej około sto albumów, które ci młodzi artyści w sumie nagrali, wyprodukowane zostało z ich własnych kieszeni, względnie przez prywatnych sponsorów których sami znaleźli. Jeśli młody artysta sam sobie w życiu nie poradzi, to powinien zmienić zainteresowanie. Nie sądzę, że od lat 60-tych coś się w tym zakresie zmnieniło. A kto pomagał finansowo na przykład takiej grupie The Beatles w latach 1960-1962? Żeby przeżyć to kradli, i jak znawcy tematu wspominają, to dorabiali sobie handlem narkotykami i sutenerstwem. Czegoś takiego w PRL-u z pewnością nie było. Nie ma co narzekać. ‌Radzę "starszemu pokoleniu" nie uogólniać, a artystów od przypadku do przypadku rozpatrywać. A jeśli wiarygodnch faktów z pierwszej ręki brakuje, to lepiej słuchać starych piosenek niż tracić czas na pisanie.

starsze pokolenie 2016-09-12 20:46:52

W latach 60-tych mieliśmy w Polsce prawdziwy wysyp utalentowanej wokalnie młodzieży!!!Niestety wiele talentów się zmarnowało dzięki siermiężnemu systemowi czyli komunie, która tylko niewielu zapewniła rozwój i jako taką egzystencję.Porównajmy z tamtych czasów np. włoską branżę muzyczną ,tez mieli wiele znakomitości ,ale dbano o nich chuchano i dmuchano.A u Nas ,wielu marzyło aby tylko stąd uciec , bo nie było szans na porządną egzystencję.Dlatego dużo straciliśmy kulturowo w tamtych czasach ,a teraz trudno to odrobić.Na festiwalach Eurowizji wypadamy słabo ,w ogóle obecny poziom muzyki pop w Polsce jest bardzo niski.

Pan Tadeusz 2016-06-11 19:10:58

Krystyna Konarska jest po Annie German moją ulubioną polską artystką wszechczasów, i w takich konkurencjach jak oryginalność czy autentyczność, nazbierała u mnie maksymalną ilość punktów. Też dzięki niej słuchanie muzyki z gramofonu względnie z innych nowoczesnych aparatów nigdy mi się nie znudzi.

sta 2016-05-05 11:34:39

Są osoby i piosenki których czas nie pokona.

Robert Szcząchor 2016-03-13 13:38:09

Pozdrawiam i życzę dużo zdrowia, miłości, radości... Mimo iż "polski okres" w karierze Krystyny Konarskiej miał miejsce w moim wczesnym dzieciństwie to słucham ich teraz z dużą przyjemnością. Widocznie kołysały mnie wtedy do snu :-)

Marek Leśniewicz 2016-03-13 12:21:48

Z okazji Pani święta życzę sobie, żebym miał tyle zdrowia i sił, abym idąc z Palenicy poprzez Gęsią Szyję, Dolinę Suchej Wody ("Dolinę w kwiatach" :), Kopieńce i Nosal mógł bez końca słuchać Pani piosenek :) Ale niestety, już na Waksmundzkich Skałkach kończą mi się nawet te francuskie i pozostaje mi tylko nadzieja, że że za rok znowu ich sobie posłucham na tym samym szlaku :) Bo wielka sztuka jest wieczna :)))

dana51 2016-03-13 09:28:25

Wszystkiego najlepszego wszelkiej radości i ciepła z okazji imienin jest Pani zawsze w moich myślach i sercu. Dzięki za miłe słowa Ściskam najserdeczniej.

TOJA 2016-03-10 09:23:16

KRYSIU ŚPIEWAJ NAN JESZCZE 100 LAT